poniedziałek, 6 lipca 2015

Czy program jest do czegokolwiek potrzebny? Wbrew pozorom tak.

W trakcie zjazdu swojego ruchu Kukiz stwierdził ze programy to kłamstwo i jego ugrupowanie czegoś takiego nie potrzebuje. Ich interesuje wyłącznie zmiana ustrojowa. Wydaje się że podkreślając swój radykalizm powinien trafić do większej ilości niezadowolonych wyborców. Czy na pewno?
W marketingu politycznym często po macoszemu traktuje się program wyborczy. generalnie uważa się ze powinien być nie za długi, skonstruowany przy pomocy prostych zdań, unikając słów wielosylabowych, bo przeciętny wyborca nie lubi czytać i nie zna długich, skomplikowanych słów. I jest to niestety prawda. Choć nie do końca jest to zasada "ciemny lud to kupi". Wbrew pozorom wyborca wybiera w sposób świadomy. W większości wypadków najpierw kieruje się przyzwyczajeniem, głosuje tak jak zawsze głosował, na "swoje" ugrupowanie. jednak wcześniej to ugrupowanie, zanim dany wyborca stanie się jego elektoratem, musi go przekonać - musi mieć w programie coś z czym się dany człowiek może identyfikować. Program jest jeszcze istotniejszy gdy oczekujemy od glosującego zmiany przyzwyczajeń, dotychczasowych zachowań. Element który to spowoduje musi mieć duża siłę oddziaływania i musi być jakoś ogłoszony. Jako ze nie wszystko działa na wszystkich zbiór takich elementów o jak najszerszym zasięgu oddziaływania to program.
Kukiz dystansując się od kwestii programu ogranicza się wyłącznie do kwestii JOW, w sposób zasadniczy zmniejszając sobie bazę wyborczą. Po pierwsze sporo ludzi nie do końca rozumie o co chodzi w okręgach jednomandatowych, przyjmując na razie to co mówi Kukiz za dobra monetę. jednak ograniczając się tylko do jednego punktu, ułatwia tylko swoim przeciwnikom ataki.Po drugie, jako że JOWy sa mocno dyskusyjne, może się okazać że przeciwnicy dotrą ze swoim przekazem do wyborców wyjaśniając skutecznie zagrożenia tego systemu, może łatwo stracić tych którzy go dotąd popierali.
Jednocześnie, skupiając się wyłącznie na JOW, odrzuca poparcie tych którzy z różnych powodów mieli dosyć PO-PiS, a nie koniecznie kwestia okręgów do nich przemawia. Dodatkowo Kukiz powinien mieć świadomość że zmiana ustrojowa trwa. Nie jest to dzień czy tydzień. W tym czasie kraj musi być jakoś rządzony. Są decyzje które trzeba na co dzień podejmować, uczestniczyć w międzynarodowych obradach, podpisywać dokumenty które będą zmieniać przyszłość kraju na dekady. Nie da się zawiesić zarządu kraju na powiedzmy pół roku. pamiętajmy tez ze po zmianach proponowanych przez Kukiza czekają nas kolejne wybory. Trzymając się wyłącznie JOWów traci wiarygodność.
Oczywiście ludzie nie czytają programów, jednak zawsze poszukują czy dane ugrupowanie ma odpowiedź na najbardziej gnębiące go w danym momencie problemy. Nie czytają całości, ale szukają określonego punktu, hasła. Dlatego ważne jest by po pierwsze program był, a po drugie, przedstawiono go w sposób jasny i obrazowy. Dlatego obecna 'dyskusja programowa" PiS i PO tez jest przeciw skuteczna - "wszystko dla wszystkich" oznacza "nic dla wszystkich". Taka ilość postulatów jest dla wyborcy bełkotem. należy się skupić na 4-5 podstawowych.
takie a nie inne przedstawienie swoich celów wyborczych przez Kukiza odcina go automatycznie od wszystkich niezadowolonych z sytuacji gospodarczej zarówno własnej jak i kraju a niezbyt zaangażowanych w kwestie ustrojowe. Wydaje się że zjawisko to już zadziałało bo w ostatnich badaniach jest już widoczny odpływ wyborców od ruchu Kukiza. Oznacza to pojawienie się niezagospodarowanego elektoratu o który zacznie walczyć PiS i Nowoczesna.pl a może nawet PO - bo to ich byli wyborcy. Kukiz nadal jest najpoważniejsza ofertą spoza dotychczasowego układu, jednak sam podważa swoją pozycję. Podczas dalszej części kampanii powinien stworzyć coś na kształt programu, inaczej będzie skazany na marginalizację. To ostatnia szansa dla Nowoczesnej.pl która może mieć największe szansę na przyciągnięcie  porzuconych przez PO a teraz przez Kukiza przedsiębiorców.
Podsumowując, program jest koniecznością, nie za obszerny, raczej nie książka, choć i taka może być by pokazać same jej istnienie i słuszne rozmiary (nikt do tego i tak nie zajrzy), którego główne punkty ujęte sa w sposób jasny i przejrzysty, bo program zawsze stanowi płaszczyznę odniesienia dla wyborcy. Dlatego treści zawarte w programie powinny być dość konkretne i sensowne. Do programu opartego na "wartościach", wbrew pozorom, trudniej przekonać wyborców - do walki w imię oczywistości trudniej ludzi zaangażować, może najmłodszych wyborców. Jeśli chodzi o wyborców starszych, zawsze najlepiej walczy się o to co boli najbardziej. Kukiz bez programu musi sie liczyć z tym ze stanie się obiektem kpin. I memy takie jak poniższy będą pojawiać się częściej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz