Od jutra zaczyna się cisza wyborcza. Cezura ta chyba nie będzie zauważona przez społeczeństwo, bo aktualna kampania była bez wyrazu, nudna i bez sensu. Widać ze nikt, z partiami na czele, nie widzi sensu w wydawaniu dużych pieniędzy na kampanię. Cała kampania sprawia wrażenie robionej na kolanie, na chybcika, "żeby była".
Właśnie objerzałem spoty wyborcze zamieszczone przez TV24 tutaj. Pomijając jakość spotów, te Twojego ruchu są przynajmniej spójne w formie. Treść niestety nie. Spot z panią która mówi gdzie ludzie wszystko mają, wbrew pozorom nie jest taki zły. Jest przynajmniej inny i może trafić do swojej grupy docelowej. Z kolei spoty PO... Od sasa do lasa. Widać że każdy miał wolną rękę i robi co chce. A wyszło jak wyszło - tragicznie. Posłowie PiS wcale nie są lepsi. Zastanawia jedno. Słabość materiałów kandydatów z dalszych pozycji byłaby zrozumiała. Dalsza pozycja, mniej pieniędzy na kampanię, brak fachowego wsparcia. Ale żeby tak wyglądały materiały ludzi z jedynek i dwójek?? Za pieniądze które wydano na kampanie nie można było wynająć profesjonalnych firm które owe materiały odpowiednio przygotowały? Albo tez jakość firm współpracujących z głównymi graczami mocno podupadła, albo generalnie polski rynek usług reklamowo-marketingowych ostro zdołował. W to drugie raczej nie uwierzę, bo znam szereg dobrych a nawet bardzo dobrych podmiotów które potrafiłyby taką kampanię profesjonalnie zorganizować. Wszyscy jednak zdecydowali się na kampanie w stylu "garażowym". Może amatorszczyzna ma swój urok, ale naprawdę nie działa. Wygląda to tak jakby wszyscy zdecydowali zrezygnować z czarnej kampanii i postanowili ośmieszyć się sami. Tylko jeszcze jako tako trzymają poziom spoty partii jako ugrupowań.
To nas prowadzi do drugiej kwestii. Tematu kampanii. Zazwyczaj w kampaniach wyborczych da się wyłowić główny nurt, główne tematy o których sie mówi, linie ataków i odpowiedzi. W tej kampanii nie ma. W zasadzie jedyna spójna dyskusja która się toczy to czy Korwin-Mikke jest wariatem i czy to co mówi to mówi na poważnie czy też podpuszcza wszystkich. W sumie z braku innych tematów do dyskusji, kwestia poczytalności lidera Nowej Prawicy zdominowała dyskurs, na czym oczywiście i Nowa Prawica i Korwin korzystają.
PO jako temat kampanii centralnej wybrała kwestię zagrożenia zewnętrznego (Rosja) i usiłuje straszyć Polaków. Czy skutecznie? Jeszcze miesiąc temu niektórzy Polacy nerwowo sprawdzali książeczki wojskowe, by sobie przypomnieć czy mogą zostać powołani a jak tak to gdzie. Obecnie kryzys ukraiński spowszedniał. Eskaluje ale w ślimaczym tempie i przywykliśmy do życia w jego cieniu. Dlatego obecnie skuteczność tej retoryki jest znacznie niższa. Poza zagrożeniem, niewiele się przebija a PO miałaby czym zagrać. Pozyskano jedne z największych funduszy unijnych, te dotychczas wydane zmodernizowały kraj. Akurat w kwestii UE Platforma ma się czym pochwalić. Tylko niektórzy europosłowie sięgają do tych tematów reklamując własne osoby. Trochę szkoda tak oczywistego a w wielu miejscach fizycznie widocznego (wybudowane obiekty)sukcesu którego sie nie wykorzystuje. Podejrzewam ze za rok za wszelką cenę PO będzie usiłowała odwrócić uwagę od sytuacji wewnętrznej pokazując sukcesy w Unii.
PiS ma problem. PO zabrała im ulubiony temat, czyli zagrożenie zewnętrzne czające się ze wschodu. Widać że w tej sytuacji działacze PiS mają problemy z odnalezieniem się. Oczywiście atakują politykę Tuska, ale bez przekonania i konsekwencji. Słusznie sięgnięto do problemów z własnego podwórka pokazując większość bolączek trapiących polaków i... absolutnie tego nie wykorzystano. Spoty PiS w większości dość dobrze wykonane, mimo ze przegadane i za długie, w znacznej części trafnie diagnozują sytuacje w kraju i.... tyle. Brak jest jakichkolwiek odpowiedzi. Jeśli juz sie pojawiają to nie sa to odpowiedzi na postawione w spotach pytania. Widać że PiS najpewniej czuje się w tematach wartości. bardzo często do nich wraca, problem w tym że z wyjątkiem ich żelaznego elektoratu ta tematyka nikogo nie obchodzi (no może jeszcze zagorzałych przeciwników PiS). Świetnie rozpoczęty spot do młodych prowadzi w sumie donikąd. Spoty dają jasną wiadomość jest źle - jest to diagnoza z która wbrew pozorom zgodzi się znaczna cześć społeczeństwa. Potrzeba dopełnienia, zrobimy tak żeby było dobrze. Za to jest "słuchamy ludzi" czy "tak się zwycięża". jedno nie pasuje do drugiego. Co bezrobotnego młodego człowieka obchodzi że w prasie zachodniej piszą o "polskich obozach zagłady?". Zresztą sam ma zapewne mętne pojęcie co to było, a jeśli jest skrajnym prawicowcem to może nawet nie zrozumieć o co chodzi. Dlatego przekaz PiS trafia w znacznej części w pustkę. Wygląda to tak jakby PiS interesował wyłącznie żelazny elektorat i nie chciał zawalczyć o wcale niemała rzeszę niezadowolonych z rządów PO.
Co do pozostałego "planktonu", ich kampanie sa podobne i opierają sie na jednym założeniu: "my też jesteśmy ważni, jesteśmy tutaj!". Wygląda to cokolwiek żałośnie i trudno się dziwić ze nie odnosi skutku.
Skąd sukces Nowej Prawicy wśród tego "planktonu"? Ponieważ jako jedyne ugrupowanie ma jakikolwiek przekaz dotyczący tego co ludzi najbardziej nurtuje: sytuacji gospodarczej. jest to przekaz spójny i konsekwentny. Powtarzany przez Korwina-Mikke od lat. Sporo rozwiązań gospodarczych przez niego proponowanych jest odbieranych, szczególnie przez przedsiębiorców, jako sensowne. Stąd jego aktualny sukces. Ba! Mógłby nawet pomyśleć o naprawdę dobrym, kilkunastoprocentowym wyniku, gdyby nie pozostała część przekazu, który dla większości jest bełkotem. Większość ludzi wybiera z tego co mówi Korwin-Mikke to co sensowne i ma nadzieję ze pozostała część jest "dla jaj". Jednak niepokoi się ze może nie być, co z kolei przeraża. Gdyby lider Nowej Prawicy bardziej uważał na to co mówi, odpuścił sobie część tematów, jego sukces mógłby być nawet prawdopodobny. Obecnie jednak, w blasku fleszy, rzuca coraz dziwniejsze komentarze a dziennikarze ku uciesze oglądających pozwalają mu się pogrążać. Dlatego, mimo sondaży wątpię w końcowy sukces Nowej Prawicy. Zresztą już za dwa dni dowiemy się kto wygrał te żenujące, na jakże wielu płaszczyznach, zmagania.